Dobry wieczór kochani Ludzie! Myślałam, że wena nigdy już do mnie nie zawita. Aż zaczęłam się martwić. Na szczęście jakieś 10 minut temu przyszedł mi do głowy pewien pomysł na wpis. Mam nadzieję, że coś sklecę.
A tak a propos postu i zdjęcia. Wiadomo, że czekolada i słodycze sprawiają, że życie jest mega super piękne i wyjechane w kosmos, ale nie o tym chciałam mówić. Tak wpadłam na 5 rzeczy, które być może sprawią, że wszystko będzie łatwiejsze i bardziej kolorowe. To bez większego owijania w bawełnę podaję moje 5 pomysłów.
1. Staraj się nie marudzić i nie stękać, że życie jest bleeeee. Strasznie łatwo jest wpaść w takie nastroje pt. ,,Życie jest głupie, więc idę się pociąć łyżeczką". Gwarantuję Ci, że silna wola, samozaparcie i optymizm Cię od takich depresyjnych humorków odciągną. Wiadomo. Życie to życie. Czasem fajnie, a czasem głupio. Niekiedy musimy się posmucić. Jednak trzeba mieć się na baczności, żeby narzekanie nie stało się głównym programem dnia.
|
źródło - www.cytaty.pl |
2. Uśmiech, uprzejmość i kultura. Będę to powtarzać do znudzenia. Nie mówię, że mamy wchodzić sobie w tyłek bez mydła, ale po prostu bądźmy dla siebie mili. Życie byłoby genialne, gdyby nie chamstwo...
3. Rób to co kochasz. Trzeba się zajmować tym, co nas zadowala, a nie spełniać ambicje swoich rodziców. Chyba niezbyt fajnie byłoby poświęcić życie na realizację cudzych marzeń.
4. Mów, co Ci leży na sercu. Nie ma nic gorszego niż niedomówienia w kontaktach z innymi. Lepiej mówić otwarcie o tym, co nas wkurza i denerwuje. Takie szczere rozmowy ,,oczyszczają i uzdrawiają" atmosferę.
5. Nie żyj tak jakby życie miało trwać wiecznie, nigdy się nie kończyć. Przestań sobie powtarzać, że ,,Aaaa, na to jeszcze przyjdzie czas", bo może być tak, że nie przyjdzie. Nie mówię, że na pewno dostaniemy jutro doniczką w głowę na ulicy, ale życie to życie. Lepiej nie odkładać wszystkiego na później, bo okaże się, że jesteśmy 90-letnią starowinką, która już raczej marzenia o skoku na bungee, mimo najszczerszych chęci, nie zrealizuje.
A Ty chcecie dołączyć jakieś rady do tej listy?
Skorzystam na pewno z rad ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam :
unnormall.blogspot.com
Bardzo dobre rady! Z doświadczenia wiem, że skuteczne! :D
OdpowiedzUsuńŚwietna rady,a zwłaszcza ta ostatnia,ja często mówię,że na coś mam jeszcze czas :p.
OdpowiedzUsuńZapraszam :D
Mój blog-KLIK!
Bardzo skuteczne rady. Ja również staram się z nich korzystać :)
OdpowiedzUsuńMów ludziom, że ich kochasz, potrzebujesz i cieszysz się, że są:) Rozwijaj się, wychodź ze swojej strefy komfortu i próbuj nowego:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Świetne porady, ta pierwsza jest dla mnie :D
OdpowiedzUsuńMój Blog
Nowy dział na blogu
Super motywujące :)
OdpowiedzUsuńSuper rady, ale w praktyce z nimi trochę gorzej :D U mnie szczególnie te narzekanie jest nie do zwalczenia, bo bliżej mi pesymistki niż optymistki.
OdpowiedzUsuńA tak swoją drogą to chyba zjadłaś słowo :D
Ale gwarantuję Wam, że silna wola, samozaparcie i optymizm Was od takich depresyjnych humorków
/Liseł
NASZ BLOG - KLIK
Bardzo dziękuję - już dopisuję brakujące słowo ;)
UsuńNic dodać nic ująć. W pełni się z Toba zgadzam. Te rady sie u mnie sprawdzaja :D
OdpowiedzUsuńmagdawiglusz.blogspot.com
Rób co kochasz....żeby to było takie łatwe powiedziała jamaska piorąc kolejną zas...ną pieluszkę :P
OdpowiedzUsuńPierwsza zasada na pewno będzie trudna do zrealizowania. Ja akurat z tym problemów nie mam, ale znam wielu ludzi, którzy każdego dnia przyjmują postawę: "wszystko jest złe, więc dostosuję swój nastrój do tego".
OdpowiedzUsuńCzwarty punkt nie sprawdza się w kontaktach z teściową ;)
Do Twojej listy dodałbym jeszcze wdzięczność za to co już mamy. :) Często tak bardzo skupiamy się na tym czego nam brakuje, że nie dostrzegamy tego co wokół nas. Tego, że mamy szczęśliwą rodzinę (gdy tyle jest rodzin rozbitych) z którą właśnie jemy kolację (gdy tyle osób głoduje). Śmiejemy się (gdy tyle osób przeżywa tragedie) i wspólnie snujemy plany na przyszłość (gdy niejedna rodzina zastawia się tylko jak przeżyć do pierwszego). Mamy naprawdę dużo! Czas zacząć to dostrzegać.
OdpowiedzUsuń