15:23

Samotność, choć straszna, czasem się przydaje


Kiedy myślimy o samotności, mamy często przed oczami  starą, zaniedbaną pannę z dziewięcioma kotami. I to jeszcze taką, która nigdy nie zaznała miłości mężczyzny lub ją odrzuciła, bo jest tak wyzwolona, że do szczęścia jej nie potrzebuje.

Nie chcę mówić o takiej samotności. Nie o takiej, gdy brakuje nam bliskości drugiego człowieka, lecz o takiej, którą świadomie na jakiś czas wybierzemy.

Uważam, że każdy potrzebuje czasem chwili, żeby pobyć ze sobą sam na sam. Samotność, w tym sensie, rozumiem jako czas na zresetowanie mózgu i naładowanie akumulatorów. Aby dobrze wykorzystać taki intelektualny odpoczynek potrzebujemy być sami. Chcemy, żeby nikt nam nie przeszkadzał i dał spokojnie wszystko przemyśleć.

Idealnym rozwiązaniem jest zagospodarowanie swojego czasu tak, aby codziennie mieć takie 20 minut, żeby pobyć samemu. Żeby nic nie robić i się odprężyć. A kiedy już naładujesz akumulatory, masz dużo pozytywnej energii, żeby spędzić czas z przyjaciółmi i rodziną.



1 komentarz:

  1. Ja czasem potrzebuje takiej chwili samotności, aby wszystko przemyśleć :)

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń

*PROSZĘ O NIEZOSTAWIANIE LINKÓW DO SWOICH BLOGÓW. *KOMENTARZE TYPU ,,ŚWIETNY POST" PROSZĘ SOBIE DAROWAĆ
Jestem radosnym człowieczkiem, ale będę jeszcze bardziej szczęśliwa, jeśli zostawisz tu po sobie ślad. Chciałabym tworzyć blog razem z Tobą, więc zapraszam Cię do komentowania :)

Copyright © 2016 Oczami humanistki , Blogger